Dzień dobry, uprzejmie proszę o poradę, jakie kroki powinien poczynić dyrektor szkoły w następującej sytuacji: w piątek, w bardzo późnych godzinach wieczornych, wychowawca kl. 3 otrzymał wiadomość od rodzica ucznia o tym, że kilkoro dzieci na grupie whatsApp pisze bardzo wulgarne słownictwo, a także umieścili wpis o treści: "xxx (imię chłopca) to debil". Jedna z mam wysłała screena wiadomości do mamy chłopca o takim imieniu, który nie jest uczestnikiem grupy. Mama chłopca skontaktowała się z prawnikiem i zamierza powiadomić prokuraturę oraz kuratorium w sprawie o hejt na jej synu oraz o cyberprzemoc; rodziców określa mianem: patologia wychowania. Rodzice chłopców, którzy pisali na grupie próbowali skontaktować się z mamą chłopca i wyjaśnić, że nie chodziło o jej syna, jednak mama nie przyjęła propozycji spotkania. Nadmienię, że sytuacja ma miejsce podczas ferii zimowych. Spotkałam się z rodzicami chłopców, którzy byli uczestnikami grupy, poinformowałam ich, że whatsapp jest dozwolony od 13 lat i powinny być określone jasne zasady korzystania. Zwróciłam uwagę na słownictwo. Rodzice przyznali, że to nie powinno mieć miejsca i rozmawiali z dziećmi na ten temat; są otwarci na współpracę. Przeprowadziłam również rozmowę telefoniczną z mamą chłopca proponując spotkanie wszystkich rodziców w celu przypomnienia zasad panujących w grupie, wzajemnego szacunku, konsekwencji stosowania obraźliwych zwrotów itp. Zaproponowałam również wsparcie psychologa oraz przeprowadzenie przez pedagoga warsztatów, ale to dopiero po powrocie do szkoły, czyli za dwa tygodnie. Mama stwierdziła, że to jej nie satysfakcjonuje, domaga się zagrożenia rodzicom skreślenia z listy uczniów za demoralizację jej syna i za hejt. Poinformowała, że będzie również monitorować, czy szkoła postępuje zgodnie z procedurami. Czy ten rodzic ma prawo żądać od dyrektora informowania o podjętych przez niego działaniach? Proszę o informację, jak daleko w tej kwestii powinien ingerować dyrektor, jeśli sprawa toczyła się w czasie wolnym od zajęć i na prywatnej grupie. Szkoła posiada procedury postępowania w sytuacjach stosowania niewłaściwego słownictwa, obrażania, cyberprzemocy itp. Jednakże opisana sytuacja była jednorazowa i nie dotyczyła chłopca bezpośrednio. Czy Z góry dziękuję za pomoc w tej kwestii.


W omawianej sprawie rola szkoły powinna mieć przede wszystkim charakter prewencyjny. Pełniąc funkcję wychowawczą, zadaniem szkoły powinno być zapobieganie niepożądanym zachowaniom wśród uczniów, które mogłyby następnie doprowadzić do niebezpiecznych sytuacji, w tym przypadków hejtu internetowego. W opisanej sytuacji dyrektor szkoły powinien podjąć następujące kroki:

 

  1. sporządzenie szczegółowej dokumentacji incydentu, uwzględniając informacje od wychowawcy klasy, rodziców oraz wszelkie dostępne dowody, takie jak zrzuty ekranu wiadomości,
  2. przegląd obowiązujących w szkole procedur dotyczących cyberprzemocy i niewłaściwego zachowania uczniów, aby upewnić się, że planowane działania są zgodne z przyjętymi standardami,
  3. kontakt z rodzicami zaangażowanych uczniów, przeprowadzenie rozmów z rodzicami uczniów uczestniczących w incydencie, mających na celu omówienie zaistniałej sytuacji, przypomnienie o zasadach korzystania z mediów społecznościowych oraz konsekwencjach niewłaściwego zachowania,
  4. wsparcie dla poszkodowanego ucznia - zapewnienie wsparcia psychologicznego dla ucznia, którego dotyczyły obraźliwe komentarze, nawet jeśli nie był bezpośrednim uczestnikiem grupy,
  5. organizacja warsztatów lub szkoleń dla uczniów i rodziców na temat odpowiedzialnego korzystania z mediów społecznościowych, cyberprzemocy oraz kultury szacunku.
  6. jeśli rodzic poszkodowanego ucznia zgłosi sprawę do prokuratury lub kuratorium oświaty, dyrektor powinien być przygotowany do współpracy, udostępniając niezbędną dokumentację i informacje.


Warto zauważyć, że mimo iż incydent miał miejsce podczas ferii zimowych i na prywatnej grupie WhatsApp, szkoła ma obowiązek reagować na sytuacje wpływające na dobrostan uczniów. Rodzic poszkodowanego ucznia ma prawo oczekiwać informacji o podjętych działaniach, jednak dyrektor musi zachować równowagę między transparentnością a ochroną danych osobowych innych uczniów.

Warto również podkreślić, że szkoła nie może "grozić" rodzicom uczniów skreśleniem ich dzieci z listy uczniów, zwłaszcza w sytuacji, gdy statut szkoły nie przewiduje możliwości skreślenia ucznia w omawianych okolicznościach. Zgodnie z art. 98 ust. 1 pkt 17 ustawy z 14 grudnia 2016 r. Prawo oświatowe (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 737 ze zm.), w statucie szkoły powinny zostać określone przypadki, w których uczeń może zostać skreślony z listy uczniów szkoły. Jest to bardzo istotne, ponieważ wyłącznie w tym zakresie będzie możliwe podjęcie ewentualnej decyzji o skreśleniu ucznia. Przepisy prawa oświatowego nie wymieniają jakie okoliczności uzasadniają decyzję o skreśleniu ucznia z listy uczniów, pozostawiając rozstrzygnięcie w tym zakresie poszczególnym jednostkom oświaty. Omawiany przypadek, choć z pewnością karygodny, jest wydarzeniem jednostkowym, które w ocenie autora nie stanowi przesłanki uzasadniającej skreślenia z listy uczniów. Zamiast tego szkoła powinna posłużyć się przewidzianymi w statucie środkami oddziaływania wychowawczego, ocen zachowania czy systemem kar i nagród. Przykładowo, zgodnie z § 11 rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 22 lutego 2019 r. w sprawie oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów i słuchaczy w szkołach publicznych (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 2572 ze zm.), śródroczna i roczna ocena klasyfikacyjna zachowania powinna uwzględniać m.in. godne, kulturalne zachowanie się w szkole i poza nią.

Podsumowując, przypadki hejtu powinny być oczywiście piętnowane, natomiast szkoła powinna w związku z tym korzystać z dostępnych jej narzędzi, mających w znacznej mierze charakter prewencyjno-wychowawczy. Należy również stopniować wykorzystywane środki, przy założeniu, że skreślenie uczniów z listy uczniów powinno stanowić ostateczność (o ile w ogóle jest dopuszczalne w omawianym przypadku przez statut szkoły i przepisy prawa oświatowego), natomiast może okazać się, że wystarczające będzie skorzystanie z zaproponowanych przez szkołę rozwiązań. Decyzja w tym zakresie zależy od dyrektora, który powinien wziąć pod uwagę dobro ogółu uczniów.