PIERWSZY W POLSCE PORTAL DYREKTORÓW SZKÓŁ
I PRZEDSZKOLI NIEPUBLICZNYCH

PORADY PRAWNE

12.10.2022ZARZĄDZANIE PLACÓWKĄ
Do niepublicznej szkole podstawowej specjalnej został przyjęty uczeń z niepełnosprawnościami sprzężonymi, z których jedną jest niepełnosprawność intelektualna w stopniu lekkim. Zapis w statucie, był tak sformułowany ,że było to możliwe. W klasach I-III zorganizowano dla niego zajęcia zgodnie z prawem- obecnie jest uczniem klasy III. Niestety, szkoła nie ma możliwości zorganizowania mu nauki w klasach IV-VIII (n-le przedmiotowcy). Czy statut może zawierać zapis , że w ramach szkoły organizowane są m.in. oddziały szkoły podstawowej specjalnej na poziomie klas I-III? Czy może być zapis ,że do szkoły przyjmowani są uczniowie ze sprzężeniami , w tym z niepełnosprawnością w st. lekkim, ale tylko do klas młodszych?

Od szkoły niepublicznej nie wymaga się obowiązkowego przyjmowania każdego ucznia. Jeśli w szkole nie ma możliwości zagwarantowania uczniowi warunków do realizacji orzeczenia i nauki- może odmówić przyjęcia ucznia. Zgodnie z art. 172 ustawy z dnia 14 grudnia 2016r. Prawo oświatowe (Dz. U. Z 2021r. poz. 1082) statut szkoły niepublicznej powinien określać między innymi zasady przyjmowania uczniów do szkoły lub placówki. Wobec tego możliwy jest zapis w statucie, o którym mowa w pytaniu.

 

DODATKOWO

PODOBNE PYTANIA W KATEGORII ZARZĄDZANIE PLACÓWKĄ
19.02.2025
Dzień dobry, uprzejmie proszę o poradę, jakie kroki powinien poczynić dyrektor szkoły w następującej sytuacji: w piątek, w bardzo późnych godzinach wieczornych, wychowawca kl. 3 otrzymał wiadomość od rodzica ucznia o tym, że kilkoro dzieci na grupie whatsApp pisze bardzo wulgarne słownictwo, a także umieścili wpis o treści: "xxx (imię chłopca) to debil". Jedna z mam wysłała screena wiadomości do mamy chłopca o takim imieniu, który nie jest uczestnikiem grupy. Mama chłopca skontaktowała się z prawnikiem i zamierza powiadomić prokuraturę oraz kuratorium w sprawie o hejt na jej synu oraz o cyberprzemoc; rodziców określa mianem: patologia wychowania. Rodzice chłopców, którzy pisali na grupie próbowali skontaktować się z mamą chłopca i wyjaśnić, że nie chodziło o jej syna, jednak mama nie przyjęła propozycji spotkania. Nadmienię, że sytuacja ma miejsce podczas ferii zimowych. Spotkałam się z rodzicami chłopców, którzy byli uczestnikami grupy, poinformowałam ich, że whatsapp jest dozwolony od 13 lat i powinny być określone jasne zasady korzystania. Zwróciłam uwagę na słownictwo. Rodzice przyznali, że to nie powinno mieć miejsca i rozmawiali z dziećmi na ten temat; są otwarci na współpracę. Przeprowadziłam również rozmowę telefoniczną z mamą chłopca proponując spotkanie wszystkich rodziców w celu przypomnienia zasad panujących w grupie, wzajemnego szacunku, konsekwencji stosowania obraźliwych zwrotów itp. Zaproponowałam również wsparcie psychologa oraz przeprowadzenie przez pedagoga warsztatów, ale to dopiero po powrocie do szkoły, czyli za dwa tygodnie. Mama stwierdziła, że to jej nie satysfakcjonuje, domaga się zagrożenia rodzicom skreślenia z listy uczniów za demoralizację jej syna i za hejt. Poinformowała, że będzie również monitorować, czy szkoła postępuje zgodnie z procedurami. Czy ten rodzic ma prawo żądać od dyrektora informowania o podjętych przez niego działaniach? Proszę o informację, jak daleko w tej kwestii powinien ingerować dyrektor, jeśli sprawa toczyła się w czasie wolnym od zajęć i na prywatnej grupie. Szkoła posiada procedury postępowania w sytuacjach stosowania niewłaściwego słownictwa, obrażania, cyberprzemocy itp. Jednakże opisana sytuacja była jednorazowa i nie dotyczyła chłopca bezpośrednio. Czy Z góry dziękuję za pomoc w tej kwestii.
Uzyskaj
dostęp
do
Ponad
250
DOKUMENTÓW DOSTOSOWANYCH
DO SPECYFIKI SZKÓŁ
I PRZEDSZKOLI NIEPUBLICZNYCH
90
ARTYKUŁÓW PORUSZAJĄCYCH
PROBLEMY OŚWIATY NIEPUBLICZNEJ
720
Porad prawnych